Buddyzm zen wyjaśnia, dlaczego przywiązania prowadzą do cierpienia (i co możesz z tym zrobić)

Buddyzm zen wyjaśnia, dlaczego przywiązania prowadzą do cierpienia (i co możesz z tym zrobić)

Przywiązanie, lgnięcie, pragnienie… Jestem pewien, że słyszałeś już te słowa negatywnie wypowiadane przez mistrzów Zen podczas dyskusji buddyzm i cierpienie.

Jeśli dorastałeś na Zachodzie, większość z nas była wychowywana w przekonaniu, że te pragnienia i przywiązania naprawdę nas uszczęśliwią. Wierzyliśmy, że jeśli zarobimy wystarczająco dużo pieniędzy lub kupimy nowego iPhone'a, ostatecznie rozwiążemy wszystkie nasze problemy.



Jednak kiedy je zdobywamy, zazwyczaj boimy się ich puścić. I jak być może zdałeś sobie sprawę, radość płynąca z tych materialnych obiektów na ogół nie trwa zbyt długo i znowu jesteś w procesie pragnienia.

Więc pytanie brzmi, co to naprawdę znaczy porzuć przywiązanie i pragnienie ?

To duży temat, ale według innych rodzaje buddyzmu Życie bez przywiązania zasadniczo oznacza, że ​​nie chwytasz się rzeczy wokół siebie, próbując znaleźć w nich pocieszenie lub szczęście, i zdajesz sobie sprawę, że prawdziwy spokój i szczęście pochodzą z odpuszczenia tych rzeczy.

NIE prowadzi to do tego, że ludzie stają się odłączonymi robotami

Prawdziwe nieprzywiązanie i prawdziwe odpuszczenie oznacza życie pośród wszystkiego w życiu, takiego jak emocje, związki i dobra materialne, gdzie zdajesz sobie sprawę z podstawowych prawd o tych rzeczach, takich jak nietrwałość i współżycie. Dlatego możesz istnieć na tym świecie bez chwytania się rzeczy z poczuciem zależności.

A więc jakie są przykłady niezdrowego przywiązania?



1. Relacja, w której wzajemny obraz dwóch osób jest ważniejszy niż sama osoba.

2. Pomysł, że do szczęścia potrzebny jest przedmiot materialny.

3. Pragnienie rezultatu, na przykład pomysł, że awans w pracy rozwiąże wszystkie Twoje problemy.

Dlaczego te przywiązania prowadzą do cierpienia?

Pragnienie powoduje cierpienie, ponieważ przywiązania są przemijające, a utrata jest nieunikniona.

Weź pod uwagę buddyzm i cierpienie. Buddyzm mówi, że jedyną stałą we wszechświecie jest zmiana, a pragnąc, próbujesz kontrolować i naprawić coś. Cierpienie nastąpi, ponieważ walczysz z siłami wszechświata, co powoduje niepokój, depresję i negatywne emocje.



A prawda jest taka, że ​​zamiast być robotem pozbawionym emocji, możesz w pełni i otwarcie przyjąć życie.

Czemu?

Ponieważ rozumiesz, że zmiana jest jedyną stałą we wszechświecie i że wszelkie radosne lub szczęśliwe chwile są ulotne i należy je pielęgnować. Możesz też zdać sobie sprawę, że trudne czasy nie będą trwać wiecznie.

Kiedy jesteś w związku, możesz pozwolić tej osobie być wolną i spokojną, ponieważ nie potrzebujesz jej, aby była w stałym stanie, na którym polegasz. Po prostu kochasz ich za wszystko, czym są i czym się stają.

Możesz cieszyć się jazdą samochodem bez uzależnienia od niego szczęścia. Jeśli jutro się zepsuje, nie wpłynie na Ciebie (poza tym, że będziesz musiał znaleźć inny sposób, aby dostać się do pracy!).



Możesz dążyć do celów bez twojego szczęścia zależnego od wyniku.

Prawdziwe źródło szczęścia

Prawdziwe źródło pokoju i szczęścia istnieje poza tym wszystkim, poza wszelkimi przywiązaniami i pragnieniami. Jedyną osobą, która może to sobie uświadomić, jesteś ty.

Uczynienie tego swojego sposobu myślenia wymaga pracy i wysiłku, a jednak większość z nas poświęci niezliczone godziny na zarobienie większej ilości pieniędzy i utrzymanie związku w nadziei, że pewnego dnia będziemy „szczęśliwi”. To się nigdy nie wydarzy.

Podejmij działanie i wyceń swój pokój i szczęście już teraz. To jedyny sposób.

Gorąco polecam również obejrzenie poniższego wideo przez Alan Watts w którym opisuje, co naprawdę oznacza życie bez przywiązania. Otworzyło mi oczy i mam nadzieję, że zrobi to samo dla Ciebie.